Jeez, jest 2:25, a ja właśnie skończyłam oglądać pierwszy sezon Zorro z lat dziewięćdziesiątych. Zorro jest cudowny! Tyle obecnych filmów o superbohaterach się na nim opiera, chociażby Batman. Problemy Batmana są zrzynane od Zorra tak bardzo, że aż trudno nie zauważyć. No i pochodzenie pseudonimu... Ten nietoperz, drugi lis, coś obrońcy uciśnionych mają zamiłowania do zwierząt, no nie powiem!
Ech, ale ta fascynacja przygodami pewnego lisa z kolonii hiszpańskiej z 1820 roku wpływa na moje godziny snu, nie jestem w stanie iść spać bez dokończenia sezonu. A że go skończyłam... Buenas noches, lectores!
Ten post tak wiele wnosi do bloga. O.o
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz